Artykuły 5 minut

Mindfulness - moda czy super metoda na dobrostan psychiczny?

Mindfulness jest dziś wszędzie. Ale czy naprawdę działa?

Dominika Majdanik

Jeszcze niedawno mało kto w Polsce używał słowa „mindfulness”. Dzisiaj trudno go nie zauważyć w przestrzeni publicznej. Wyskakuje na TikToku, Instagramie, w podcastach, aplikacjach do medytacji, a nawet w reklamach.
Jedni mówią, że mindfulness pomaga się wyciszyć i lepiej radzić sobie ze stresem. Inni z kolei przewracają oczami i traktują to jako kolejny trend z internetu.

Gdzie zatem leży prawda?

Temat jest szczególnie ciekawy z perspektywy młodych dorosłych. To grupa osób, która żyje szybko, ciągle jest online i praktycznie non stop odbiera jakieś bodźce. Studia, praca, social media, presja sukcesu, porównywanie się do innych. Trudno się dziwić, że coraz więcej osób szuka sposobu na ogarnięcie własnej głowy.
I wtedy pojawia się złoty środek w postaci mindfulness.

Czym właściwie jest mindfulness?

Najprościej mówiąc - mindfulness to uważność. To zatrzymanie się i skupienie na tym, co dzieje się teraz. Bez analizowania wszystkiego w nieskończoność i bez oceniania siebie.

Niby proste, ale w praktyce większość ludzi funkcjonuje na autopilocie.
Jemy obiad i jednocześnie scrollujemy telefon. Oglądamy serial, odpisujemy na wiadomości i jeszcze myślimy o tym, co czeka nas jutro. Nasza uwaga praktycznie cały czas jest gdzieś indziej.

Mindfulness ma pomóc trochę z tego wyjść.
Nie chodzi jednak o to, żeby „wyłączyć myśli” albo siedzieć godzinę w pozycji lotosu. Bardziej o zauważanie własnych emocji, napięcia czy reakcji organizmu.

Zamiast automatycznie odpalać TikToka, kiedy pojawia się stres, można zatrzymać się na chwilę i sprawdzić:

  • co teraz czuję,
  • czy jestem spięty/a,
  • co mnie właściwie stresuje,
  • czy mój organizm nie jest już po prostu zmęczony.
To niby mała rzecz, ale często robi ogromną różnicę.

Dlaczego mindfulness stał się tak popularny?

Dzisiejsza rzeczywistość trochę sama napędza zainteresowanie mindfulness.
Młodzi dorośli są przebodźcowani jak chyba jeszcze żadne wcześniejsze pokolenie. Powiadomienia, wiadomości, social media, presja bycia produktywnym i ciągłe poczucie, że trzeba robić więcej.
Do tego dochodzi porównywanie się do innych.
W internecie wszyscy wyglądają na szczęśliwych i ambitnych. Każdy coś osiąga, gdzieś wyjeżdża lub rozwija „dream life”. Problem w tym, że mózg zaczyna traktować to jak rzeczywistość.
I z tego powodu później pojawia się stres, napięcie albo poczucie, że jest się w tyle.
Właśnie dlatego mindfulness dla wielu osób stał się sposobem na chwilowe wyhamowanie.
Co ciekawe, nie wymaga wielkich pieniędzy ani specjalnego sprzętu. Nie trzeba kupować drogich kursów czy wyjeżdżać w góry. Czasem wystarczy po prostu kilka minut spokoju bez telefonu.

Czy mindfulness naprawdę pomaga?

To chyba najczęstsze pytanie.
I dobrze, ponieważ wokół zdrowia psychicznego w internecie jest sporo przesady. Wiele trendów szybko staje się modą, a później równie szybko znika.
W przypadku mindfulness sytuacja wygląda jednak trochę inaczej.
Psychologowie i terapeuci od lat wykorzystują techniki mindfulness w pracy ze stresem czy napięciem emocjonalnym. Badania pokazują też, że regularna praktyka uważności może znacząco wspierać dobrostan psychiczny.

Osoby praktykujące mindfulness często zauważają:

  • lepszą koncentrację,
  • większy spokój,
  • łatwiejsze radzenie sobie ze stresem,
  • poprawę snu,
  • większą świadomość własnych emocji.

Ale ważne jest jedno.

Mindfulness nie jest magicznym rozwiązaniem wszystkich problemów.

Kilka medytacji nie sprawi nagle, że zniknie wypalenie zawodowe, stany lękowe albo problemy emocjonalne ciągnące się od lat. Czasami potrzebna jest po prostu terapia albo pomoc specjalisty.

Gdzie zaczyna się problem?

Popularność mindfulness ma też swoją gorszą stronę.
W momencie, kiedy coś staje się modne, bardzo szybko trafia do marketingu. Nagle okazuje się, że „mindful” może być wszystko – poranek, kawa, dieta albo świeczka za 200 zł.
Social media dodatkowo tworzą obraz człowieka, który jest cały czas spokojny, zrelaksowany i świetnie radzi sobie z emocjami.


Tyle że prawdziwe życie tak nie wygląda.


Każdy z nas ma gorsze dni, stresuje się i czasem po prostu nie daje rady. Mindfulness nie polega na byciu wiecznie zen. Chodzi bardziej o świadome zauważanie tego, co się dzieje wokół nas.
I właśnie przez te instagramowe wyobrażenia część osób szybko się zniechęca.
Bo skoro po tygodniu medytacji dalej odczuwają stres, to uznają, że „to nie działa”.
Mindfulness działa bardziej jak trening niż szybka naprawa psychiki.

Jak zacząć mindfulness bez spiny?

Wbrew temu, co pokazuje internet, nie trzeba medytować godzinę dziennie.
Na początek wystarczą naprawdę małe rzeczy.


1. Spróbuj pobyć chwilę bez telefonu
Nawet kilka minut bez scrollowania potrafi mocno uspokoić głowę.
Dla wielu osób to trudniejsze, niż się wydaje.

2. Skup się na jednej rzeczy naraz
Brzmi banalnie, ale multitasking mocno przeciąża uwagę.
Jedzenie bez telefonu albo spacer bez słuchawek to też forma mindfulness.

3. Zwracaj uwagę na swoje ciało
Często stres widać szybciej w ciele niż w głowie.
Spięte barki, ból brzucha, zaciskanie szczęki czy problemy ze snem bardzo często są sygnałem przeciążenia.

4. Nie oczekuj perfekcji
To chyba najważniejsze.
Mindfulness nie polega na tym, żeby zawsze być spokojnym. Chodzi bardziej o to, żeby lepiej rozumieć siebie i swoje reakcje.

Czy mindfulness jest dla każdego?

Raczej nie ma jednej metody, która działa idealnie na wszystkich.
Niektórzy świetnie odnajdują się w medytacji i ćwiczeniach oddechowych. Inni bardziej odpoczywają podczas sportu, spacerów albo spotkań z ludźmi.
I to wszystko jest okej.
Mindfulness może być dobrym wsparciem, ale nie trzeba robić z niego całej filozofii życia.
Najważniejsze jest znalezienie sposobu dbania o zdrowie psychiczne, który faktycznie pomaga na co dzień.

Potrzebujesz wsparcia?

Umów się na niskopłatną konsultację 1:1 z jednym z naszych specjalistów.

Umów się

Dorzuć cegiełkę

Twoje wsparcie umożliwia nam kontynuowanie naszej ważnej pracy i rozszerzanie naszego wpływu.

Wesprzyj

Podziel się tym artykułem:

Bądź na Bieżąco

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać aktualizacje o naszych inicjatywach, nadchodzących wydarzeniach i sposobach zaangażowania się w działalność naszej organizacji.