Dlaczego boję się innych ludzi - czyli słów kilka o fobii społecznej
Czy masz czasem tak, że zanim wyślesz wiadomość, czytasz ją pięć razy? Albo kiedy masz odebrać telefon, przez kilka minut zbierasz się do tego, jakby chodziło o coś naprawdę ważnego? A może zdarzyło Ci się odpuścić spotkanie ze znajomymi tylko dlatego, że na samą myśl o nim czułeś nieprzyjemny ścisk w żołądku?
Dominika Majdanik
Większość ludzi od czasu do czasu doświadcza podobnych sytuacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy strach przed oceną innych staje się już codziennością. Kiedy zaczyna wpływać na decyzje, relacje i zwykłe sprawy, które dla większości osób są czymś całkowicie naturalnym.
Właśnie wtedy możemy mówić o fobii społecznej.
Nie chodzi tylko o nieśmiałość
Wiele osób myśli, że są po prostu nieśmiałe. Słyszą od otoczenia: „musisz się bardziej otworzyć”, „nie przejmuj się tym tak”, „wrzuć na luz”. Problem w tym, że fobia społeczna nie znika od takich rad. To trochę tak, jakby powiedzieć osobie ze złamaną nogą, żeby po prostu szybciej chodziła.
Lęk społeczny działa zupełnie inaczej niż zwykła nieśmiałość. Nie jest chwilowym dyskomfortem ani gorszym dniem. Potrafi sprawić, że zwykła rozmowa urasta do rangi ogromnego wyzwania. Człowiek zaczyna analizować każdy gest, każde słowo i każdą reakcję drugiej osoby.
„Czy powiedziałem/am coś głupiego?” „Czy źle na mnie spojrzeli?” Takie myśli potrafią wracać jeszcze długo po zakończeniu rozmowy.
Kiedy własna głowa staje się największym krytykiem
Najtrudniejsze w fobii społecznej jest to, że bardzo często zagrożenie istnieje wyłącznie w naszej wyobraźni. Nie oznacza to jednak, że odczuwany lęk jest mniej realny.
Wyobraź sobie sytuację. Wchodzisz do sali pełnej ludzi. Wszyscy rozmawiają, śmieją się, zajmują swoimi sprawami. Dla większości osób jest to zwykłe spotkanie. Dla kogoś z lękiem społecznym głowa natychmiast uruchamia serię czarnych scenariuszy.
„Wszyscy na mnie uważnie patrzą.” „Na pewno zauważyli, że się stresuję i mam wypieki na twarzy.” „Powiem coś głupiego i będzie niezręcznie.”
Organizm reaguje tak, jakby te przewidywania były faktem. Serce zaczyna bić szybciej. Pojawia się napięcie. Dłonie robią się wilgotne. Niektórzy czerwienią się, inni mają problem z wydobyciem z siebie głosu. I choć z boku często niczego nie widać, wewnątrz trwa prawdziwa walka.
Strach przed oceną jest większy, niż mogłoby się wydawać
Potrzeba akceptacji jest czymś naturalnym. Każdy z nas chce być lubiany, rozumiany i dobrze odbierany przez innych. Problem pojawia się wtedy, gdy obawa przed oceną staje się tak silna, że zaczyna wpływać na codzienne życie. To właśnie jeden z najbardziej charakterystycznych objawów fobii społecznej.
Osoby zmagające się z lękiem społecznym często są bardzo empatyczne i wyczulone na reakcje otoczenia. Zwracają uwagę na ton głosu rozmówcy, mimikę czy nawet drobne zmiany w zachowaniu innych ludzi. Chcą wypaść dobrze, nikogo nie urazić i uniknąć niezręcznych sytuacji. Niestety ta wrażliwość często obraca się przeciwko nim.
W przypadku fobii społecznej nawet niewielkie wydarzenia mogą urastać do ogromnego problemu. Jedno niezręcznie wypowiedziane zdanie bywa analizowane przez wiele godzin, a czasem nawet przez kilka dni. Krótkie spojrzenie drugiej osoby może zostać odebrane jako oznaka krytyki, a brak odpowiedzi na wiadomość jako dowód odrzucenia.
W efekcie strach przed oceną innych ludzi stopniowo narasta, wzmacniając lęk społeczny i utrudniając budowanie swobodnych relacji.
Tymczasem rzeczywistość najczęściej wygląda znacznie prościej. Ludzie są zajęci własnymi sprawami. Myślą o swoich problemach, obowiązkach i emocjach. Zazwyczaj poświęcają nam dużo mniej uwagi, niż podpowiada nasz lęk.
Dlaczego właściwie boimy się ludzi?
Nie ma jednej poprawnej odpowiedzi na to pytanie. U niektórych wszystko zaczęło się od trudnych doświadczeń w szkole. Wyśmiewania przez rówieśników, przykrych komentarzy czy poczucia odrzucenia. U innych znaczenie mogło mieć wychowanie w rodzinie, gdzie błędy były surowo oceniane.
Czasami nie da się wskazać konkretnego momentu. Lęk pojawia się stopniowo. Najpierw w jednej sytuacji, później w kolejnej, aż w końcu zaczyna obejmować coraz większą część życia.
Dodatkowo media społecznościowe sprawiają, że niemal bez przerwy porównujemy się z innymi. Widzimy zdjęcia, sukcesy, podróże i idealnie wykadrowane fragmenty cudzej codzienności. Łatwo wtedy uwierzyć, że tylko my czujemy się niepewnie. A prawda jest taka, że wiele osób zmaga się z podobnymi obawami, choć rzadko mówi o tym głośno.
Życie na ciągłym „uważaj”
Osoby z fobią społeczną często funkcjonują w stanie nieustannej gotowości. Jakby ich mózg przez cały czas sprawdzał, czy za chwilę nie wydarzy się coś kompromitującego.
To bardzo męczące dla głowy.
Niektórzy zaczynają unikać wystąpień publicznych. Inni rezygnują z imprez, randek czy rozmów kwalifikacyjnych. Są też tacy, którzy świetnie radzą sobie zawodowo, ale po każdym spotkaniu analizują swoje zachowanie przez kolejne godziny. Z zewnątrz mogą sprawiać wrażenie pewnych siebie. Nikt nie widzi jednak, ile energii kosztuje ich utrzymanie tego wizerunku.
Dobra wiadomość? To nie musi tak wyglądać zawsze
Choć fobia społeczna potrafi mocno utrudniać życie, nie jest wyrokiem na zawsze.
Wiele osób, które kiedyś bały się odebrać telefon czy odezwać podczas zajęć, dziś funkcjonuje zupełnie inaczej. Nie dlatego, że nagle przestały się stresować. Po prostu nauczyły się inaczej reagować na własny lęk. Pomocna okazuje się terapia (szczególnie poznawczo-behawioralna). Dzięki niej można zrozumieć mechanizmy stojące za lękiem i stopniowo odzyskiwać kontrolę nad sytuacjami, które wcześniej wydawały się nie do pokonania.
To proces. Czasem powolny. Czasem wymagający. Ale możliwy.
Jeżeli czytając ten tekst, pomyślałeś/aś kilka razy: „to trochę o mnie”, nie ignoruj tego sygnału. Strach przed ludźmi nie oznacza, że jesteś słaby, dziwny albo mniej wartościowy od innych. Nie świadczy też o tym, że nie nadajesz się do relacji czy życia w społeczeństwie. Z takim lękiem można pracować.
Trudno Ci poradzić sobie samemu?
Umów się na konsultację z jednym z naszych specjalistów - wesprzemy Cię w przechodzeniu przez trudności i pomożemy zdobyć narzędzia radzenia sobie z nimi.
Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać aktualizacje o naszych inicjatywach, nadchodzących wydarzeniach i sposobach zaangażowania się w działalność naszej organizacji.